Gru 18, 2015

Opublikowany by w Edukacja | 0 Comments

Przekraczając swoje granice

Przekraczając swoje granice

Często snujemy marzenia o zrealizowaniu swoich celów, założeniu szczęśliwej rodziny, zaoszczędzeniu oraz zarabianiu pokaźnej sumy pieniędzy, a jednocześnie spełnieniu życiowym i samoakceptacji swojej osoby. Wymagamy od siebie wszystkiego, bo świat wymaga wszystkiego od nas. Czy da się przekroczyć wszystkie swoje granice i pokonać wszystkie możliwe bariery? Czy naprawdę nie ma żadnej zamkniętej bramy i betonowego muru, od którego się w końcu odbijemy?

Doświadczenie i wiedza mądrzejszych od nas osób pokazują, że największym zagrożeniem płynącym z brania na swoje barki wszystkich zadań i celów w tym samym czasie jest utrata zdrowia. Tak naprawdę choroba lub ograniczenie płynące z pogorszonego stanu zdrowia to momenty, w których każda osoba zatrzyma się w swoim życiu i zada sobie pytanie „Po co to wszystko?”.

Mimo wielu kampanii na temat zapobiegania takim wypadkom niewiele osób rzeczywiście stosuje zalecenia światowych organizacji, żeby przeznaczać odpowiednią ilość czasu tygodniowo na medytację, odpoczynek oraz samorozwój. Edukacja pracoholików, jak odpuszczać, jak mówić innym nie i przede wszystkim jak się relaksować to rzecz prawie nieosiągalna. Osoba prawdziwie uzależniona od realizacji życiowych celów nigdy nie nauczy się spokoju ducha i nigdy nie pozbędzie się głosu z tyłu głowy przypominającego o zaległych sprawach.

Jakim językiem powinny mówić kampanie przeciw nadmiernemu pędzeniu przez życie w celu odnalezienia szczęścia? Przede wszystkim powinny kreować pozytywne wzorce do naśladowania. W mediach brakuje osób, które zachęcałyby do tzw. slow life, slow food itp. Ponadto kampanie powinny walczyć z koncernami, które przekonują ludzi do pokonywania swoich barier. Każdy z nas ma ograniczenia – nie przeskoczymy tego. A możemy utracić coś najważniejszego po drodze, czyli zdrowie.

Comments are closed.