Sie 29, 2014

Opublikowany by | 0 Comments

Język a odbiorca

Język a odbiorca

Język polski jest zaliczany do jednego z najtrudniejszych języków na całym świecie. Tworzenie tekstu w języku polskim jest wyjątkowo trudne. Trzeba uważać nie tylko na liczne zasady ortograficzne ale również gramatyczne czy interpunkcyjne. Nie można również przy tworzeniu tekstu zapominać o tym do kogo jest on skierowany. Przy określeniu odbiorcy tekstu, łatwiej można też określić cel który nam przyświeca przy tworzeniu. Język ma przecież na celu oddziaływać na drugim człowieku. O jaką reakcję chodzi więc nam jako autorom? Co chcemy osiągnąć tworząc dany tekst, jakie odczucia, jaką reakcję? Czasami może nam przyświecać jedynie chęć przekonania odbiorcę do danego punktu widzenia. Określenie celu wypowiedzi pomoże nam też przy wyborze środka przy pomocy, którego chcemy się wypowiedzieć. Możemy w tym celu sięgnąć po list czy komunikat a może dłuższą wypowiedź. Kolejną ważną rzeczą przy twórczości literackiej czy jakiejkolwiek innej wypowiedzi pisemnej jest o by zadbać o odpowiednią stylistykę i interpunkcję. Wystarczy źle postawić przecinek czy kropkę by tekst przestał być czytelny dla przeciętnego odbiorcy. Ponadto mając określonego odbiorcę będzie łatwiej dobrać sposób wyrażania się tak by zostać zrozumianym. Książka naukowa poświęcona metodyce językowej nie zostanie zrozumiana przez osobę, która nie ukończyła szkoły podstawowej. Język wypowiedzi powinien być tak formułowany by został zrozumiany przez odbiorcę. Twórczość literacka jest piękną rzeczą, ale tylko wtedy gdy zostanie ona dedykowana konkretnej grupie odbiorców. Klasyki polskiej twórczości literackiej, tworzone przed drugą wojną światową były przecież kierowane głównie do tych, którzy potrafili pisać i czytać. W przeważającej więc większości była to szlachta, a twórczość w owym czasie często opierała się na powieściach dworskich.

Więcej
Sie 26, 2014

Opublikowany by | 0 Comments

Filologia to dobry wybór?

Filologia to dobry wybór?

Filologia angielska swego czasu była jednym z najpopularniejszych kierunków studiów. Wysoki poziom bezrobocia i zaskakująco wysoki poziom tych studiów, a przede wszystkim program inny od oczekiwań zniechęcił jednak wielu przyszłych adeptów filologi. Wielu bowiem myśli, że filologia poświęcona jest przede wszystkim nauce. nic bardziej mylnego. Filologia to nauka o samym języku, stąd nie powinny dziwić przedmioty takie jak historia literatury. Filologia czy to angielska czy polska ma więc na celu nauczenia zrozumienia danego języka. Stąd też zajęcia z historii języka, literatury. Nie można studiować filologi bez studiowania historii kraju z, którego dany język się wywodzi. Na filologi można również zapoznać się z kontekstem kulturowym danego języka. Filologia polega więc bardziej na badaniu danego języka niż na jego poznawaniu. Same studia filologiczne nie zapewnią więc pracy. Mogą jednak stanowić dobrą podstawę do dalszego rozwoju. Choć co drugi polak twierdzi, że zna język angielski to absolwent filologi angielskiej zawsze będzie miał przewagę na przeciętnie władającymi językiem angielskim. Zresztą filologia angielska to nie jedyny kierunek, za pomocą którego można badać język. Lepsze perspektywy pracy mogą być po filologi arabskie czy germanistyce. Przed złożeniem podania na ten kierunek trzeba mieć świadomość, że bez sympatii do słowa pisanego daleko nie zajedziemy. Na studiach o tym profilu trzeba czytać dużo, a jeszcze więcej się uczyć. Historia, kultura danego kręgu językowego to jedne z najważniejszych przedmiotów. By zwiększyć we szanse na rynku pracy warto też pomyśleć o nieco mniej popularnych kierunkach kształcenia jak filologia norweska. Swój renesans przeżywa również filologia rosyjska i wszystkie kierunki związane ze wschodnimi językami. Filologia może być więc bardzo dobrym wyborem.

Więcej
Sie 23, 2014

Opublikowany by | 0 Comments

Mam ubezpieczenie

Mam ubezpieczenie

Hmongowie, to jedna z mniejszości etnicznych, która bardzo bogatą kulturę i wierzenia, które będę głównym tematem dzisiejszego wpisu. Hmongowie zamieszkują głównie Chiny, Wietnam, Tajlandie i USA. Jest to jedna z tych grup, która wierzy w duchy i to one są najważniejsze w życiu człowieka. Ważną kwestią, a w zasadzie postacią a wierzeniach Hmongów jest szamana, który kontaktuje się z duchami i dokonuje rytuałów. Osoba wybrana na szamana, uczy się od innych szamanów. Szaman nie potrafi leczyć wszystkich chorób, leczy tylko tę, na którą chorował.  Podczas rytuał u leczenia szaman zakłada maskę, tak, aby uchronić się przed duchem chorego. Ponadto podczas przywracania duszy, ważne jest, aby miał pomocnika. Bowiem wraz z rozpoczęciem rytuału wpada w trans i trzęsie się, jeśli szamana straci równowagę to oznacza to śmierć chorej osoby. Podczas rytuału chory nie może być pod wpływem leków przeciwbólowych. Z całą pewnością wiele osób zainteresuje fakt, że wiele najbardziej wykształconych osób uważa, że leczenie bez szamana nie ma sensu. Jeśli jedna z dusz ludzkich jest poza ciałem, nawet najlepszy specjalista nie jest w stanie pomóc. A więc np. w USA, gdzie żyje duża ilość Hmongów, mają oni jednocześnie ubezpieczenie zdrowotne i od czasu do czasu leczą się ziołami, a w razie poważniejszej choroby proszą o pomoc szamana. Wydaje się to nieco nielogiczne, ale wiara jest wiara. Niestety wierzenia Hmongów bardzo często mieszane są z wierzeniami Chińczyków. Nie należy jednak tego mylić. Hmongowie to specyficzna grupa o innej religii i tradycji. Ciekawe jest również to, że w wielu serialach w Ameryce pojawia się ta grupa etniczna i nikt nie podchodzi sceptycznie do ich wierzeń. Wręcz przeciwnie. Wiele osób uważa, że jest to niesamowite doznanie i faktycznie dusza może opuścić ciało, które przez to choruje.

Więcej
Sie 19, 2014

Opublikowany by | 0 Comments

Koncepcja dydaktyczna podręczników

Koncepcja dydaktyczna podręczników

13.
Charakterystyka porównawcza koncepcji dydaktycznej
dwóch serii podręczników

Kształcenie literacko kulturowe:

seria Przeszłość to dziś:
Krzysztof Mrocewicz, Przeszłość to dziś. Literatura, język, kultura. Podręcznik dla I klasy liceum i technikum, cz. 1 (starożytność i średniowiecze oraz współczesne nawiązania)
Krzysztof Mrocewicz, Przeszłość to dziś. Literatura, język, kultura. Podręcznik dla I klasy liceum i technikum, cz. 2 (renesans, barok i oświecenie oraz współczesne nawiązania)
Aleksander Nawarecki, Dorota Siwicka, Przeszłość to dziś. Literatura – język – kultura
Podręcznik dla II klasy liceum i technikum, cz. 1 (romantyzm oraz współczesne nawiązania)
Ewa Paczoska, Przeszłość to dziś. Literatura, język, kultura, cz. II, (pozytywizm i Młoda Polska oraz współczesne nawiązania)
Jacek Kopciński, Przeszłość to dziś. Literatura, język, kultura. Podręcznik dla klasy III liceum i technikum (wiek XX)
Jacek Kopciński, Przeszłość to dziś. Literatura, język, kultura. Podręcznik dla klasy III liceum i technikum (wiek XX)

Informacja od wydawcy z ich strony internetowej:

„Przeszłość to dziś” – pakiet edukacyjny do nauki języka polskiego w liceum i technikum (profil podstawowy i rozszerzony)
Założeniem serii podręczników „Przeszłość to dziś” jest łączenie kształcenia kulturowego z językowym oraz równoległa prezentacja tradycji i zjawisk kultury współczesnej (ukazanych przede wszystkim w działach: Dialogi z tradycją oraz Dziś). Taki układ służy podkreśleniu roli tradycji we współczesności, a także wprowadzeniu ucznia w istotne problemy kultury naszego czasu. Teksty są zgrupowane wokół pewnych węzłowych zagadnień, dzięki czemu układ chronologiczny został połączony z ujęciem problemowym. Podręczniki serii „Przeszłość to dziś” całkowicie odchodzą od tradycyjnej metody podawczej. Krótkie autorskie wprowadzenia są uzupełniane przez różne informacje, które uczniowi dostarczają instrumentów do pracy nad tekstami kultury – nie tylko utworami literackimi, ale i eseistycznymi, publicystycznymi, filozoficznymi, naukowymi, plastycznymi (podręczniki zawierają bardzo wiele reprodukcji dzieł sztuki). Wykład ożywiają liczne ilustracje oraz schematy. Obudowa metodyczna uwzględnia potrzebę przygotowania uczniów do egzaminów nowego typu. Polecenia dla uczniów kształcą sprawności językowe i kompetencje czytelnicze, które stanowią warunek świadomego uczestnictwa w kulturze. Na końcu każdego tomu zamieszczono pytania, polecenia i problemy do powtórzeń z zakresu poszczególnych epok, a także indeksy ułatwiające korzystanie z książki.
Wymienione w programie Przeszłość to dziś wiadomości i zadania z nauki o języku znajdują się również w zeszytach Ćwiczymy swój język.

seria Szkoła pod Globusem:
Andrzej Borowski, Literatura polska i powszechna. Starożytność-Oświecenie, Wydawnictwo
Literackie, Kraków 2002.
Marian Stala, Literatura polska. Romantyzm z antologią, Kraków 2003.
Michał Nawrocki, Marian Stala, Literatura polska. Pozytywizm z antologią, Kraków 2003.
Marta Wyka, Młoda Polska z antologią, Kraków 2003.
Marta Wyka, Literatura polska. Dwudziestolecie międzywojenne. Okupacja z antologią,
Kraków 2004.
Marta Wyka, Literatura polska po roku 1945 z antologią, Kraków 2004.
Renata Przybylska, O języku polskim, Kraków 2003.

1. dobór materiału rzeczowego
Seria Szkoła pod Globusem jest tworzona przez grono profesorskie Uniwersytetu Jagiellońskiego. Materiał rzeczowy stanowią omówienia tekstów literackich przynależnych danej epoce, nie są one wzbogacane kontekstami z epok innych niż zakłada tytuł podręcznika. Książki z serii są bardziej podobne do podręczników akademickich niż do podręczników szkolnych, do których jesteśmy przyzwyczajeni.

Seria Przeszłość to dziś to podręcznik, którego ideą, jak sugeruje tytuł serii, jest przybliżenie tekstów literatury i kultury współczesnemu młodemu człowiekowi, w związku z czym obok materiału rzeczowego z danej epoki pojawia się mnóstwo kontekstów – zarówno literackich z XX wielu, jak i malarskich.

2. nadrzędna zasada kompozycji materiału rzeczowego
Seria Szkoła pod Globusem jest zbudowana jako kompendium wiedzy o historii literatury. Tok wywodu nie jest przerywany przez teksty (ewentualnie jakieś fragmenty mogą się pojawić w toku wywodu). Teksty literackie (poetyckie, fragmenty prozy z omawianej epoki) zamieszczone są pod koniec tomu w dodatkowej antologii. Nazwy omawianych zagadnień pojawiają się na marginesach.

Autorzy seria Przeszłość to dziś prezentują głównie teksty literackie oraz ćwiczenia i zadania mające na celu pomóc w zrozumieniu utworu. Informacje biograficzne, historycznoliterackie, ciekawostki i notatki nie pojawiają się w postaci spójnego wywodu, ale w odrębnych ramkach, które mają przypominać raczej notatnik. Na pewno jest to bardziej atrakcyjne dla młodzieży, ale myślę, że w celu powtórzenia informacji do matury przydatniejszy może się okazać podręcznik z serii pierwszej.

Oba podręczniki zawierają indeks utworów i tytułów, w serii Szkoła od Globusem pojawiają się także tablice chronologiczne.

3. zawartość komentarza odautorskiego,
Komentarz odautorski (Szkoła pod Globusem) do tekstów literackich w części zawierającej antologię ogranicza się do cytatów, które zawierają jedynie wskazówki językowe i informacje rzeczowe. Autorzy nigdzie się nie ujawniają, brakuje wstępów odautorskich (nie ma go w podręczniku Stali – gdzie indziej nie sprawdzałam).

W serii Przeszłość to dziś mamy do czynienia ze wstępem autorskim, gdzie jest ukazany stosunek do omawianego kręgu zagadnień. Przykładowo – Ewa Paczoska pisze: „Co więc wydaje mi się szczególnie interesujące? W twórczości pozytywistów – ich odkrywanie codzienności (…)” itd.

4. obudowa metodyczna tekstów,
Z przypisami mamy do czynienia w obu seriach, w Przeszłość to dziś umieszczane są często na marginesach i wyróżnione inną czcionką. W serii Szkoła pod Globusem są one umieszczone pod tekstem w tradycyjny sposób. Poza tym, o czym wspominałam – jest indeks, tablice chronologiczne (Pod Globusem). W obu seriach w podobny sposób umieszczone są bibliografie – po zakończeniu danego działu, tematu lub większego zagadnienia.

5. sposoby wprowadzania wiedzy rzeczowej,
Szkoła pod globusem jest jednym wielkim wprowadzeniem wiedzy rzeczowej , gdyż na tym opiera się pomysł całej serii. Szkoła pod Globusem to kompendium wiedzy na temat danej epoki wprowadzanej w formie spójnego wywodu przypominającego wykład. Tekst uzupełniają cytaty na różowym tle mające stanowić uzasadnienie lub uzupełnienie tezy autora. Jest to rzeczowa, konkretna i solidna analiza lektur z danej epoki. Przykład – omówienie Kordiana obejmuje takie podrozdziały jak:
pojedynek z Mickiewiczem,
pośród zdarzeń z bliskiej przeszłości (porównanie z Dziadami)
konstrukcję Kordiana
historię Kordiana.

W serii Przeszłość to dziś wprowadzanie wiedzy rzeczowej ma charakter bardziej chaotyczny, co może komuś nie odpowiadać (choć mi to bardzo odpowiada ). Informacje biograficzne, omówienia motywów pojawiają się w kolorowych, zróżnicowanych graficznie ramkach przypominających przypięte kartki z notatnika, pojawiają się strzałki.

6. rodzaje i funkcje kontekstów,
W pod Szkole pod Globusem pojawiają się konteksty literackie wyłącznie w obrębie danej epoki (np. wspomniane Kordian i Dziady). Jest sporo ilustracji, ale wszystkie stanowią reprodukcje malarzy z danej epoki tj. w przypadku romantyzmu mamy do czynienia z rysunkami Słowackiego, obrazami Delacroix, Williama Blake’a itd. Pojawia się także fotografia ubioru kobiecego z danej epoki i oraz fotokopia rękopisu Mickiewicza. Kontekstów jest jednak mało i mają na celu dać wyobrażenie o danej epoce.

Inaczej wygląda sytuacja w Przeszłość to dziś, seria opiera się na kontekstach. Są nimi:
cytaty pisarzy, których teksty nie są aktualnie omawiane, ale mogą stanowić trafny komentarz, uderzają ciekawą grafiką (czarne, fantazyjne rameczki)
informacje ściśle historyczne np. statystyki ofiar powstania styczniowego
wzmianki i kadry z filmów stanowiących ekranizację danej lektury (np. Lalka)
pod koniec rozdziału znajdują się części pt „Dialogi z tradycją”, gdzie są zamieszczone utwory pisarzy i poetów XX wieku, które stanowią uzupełnienie danego zagadnienia np. pod koniec rozdziału poświęconego Chłopom Reymonta pojawił się fragment prozy przedstawiciela nurtu wiejskiego – Tadeusza Nowaka.
Mnóstwo fotografii rzeźby, fotokopii nagłówków gazet z epoki, afiszy teatralnych, obrazków satyrycznych a także reprodukcji malarstwa – impresjoniści, ekspresjoniści oraz specjalny dział „czytamy dzieła sztuki z pytaniami do obrazów.

7. graficzna strona podręcznika.
Szkołą pod Globusem – spokojna, tradycyjna, mało kolorów; tło cytatów podkolorowane, zaznaczone wzmianki na marginesach. Kolorowa czcionka tytułów, kolorowe zaznaczanie poziomu, dla którego jest przeznaczony dany dział (oznaczenie, co jest dla rozszerzonego)

Przeszłość to dziś – kolory, reprodukcje, strzałki, odnośniki, znaczki, zróżnicowane czcionki, tabele itp. Dla tradycjonalistów może być meczące, dla niezorientowanych w temacie nieco chaotyczne, ale na pewno w dobie kultury obrazkowej bardzo propozycja niezwykle atrakcyjna, gdyż przy tym materiał rzeczowy nie jest bynajmniej uproszczony.
Kształcenie językowe:

Seria Przeszłość to dziś:
dla klas I-III
analizowana część II
Ewa Gruszczyńska, Ćwiczmy swój język. Wiadomości i zadania, Warszawa 2003.

Seria Szkoła pod Globusem:
dla klas I-III
analizowana część I
Renata Przybylska, Elżbieta Synowiec, Ćwiczenia literacko językowe, Kraków 2002.

W porównaniu do podręczników literackich oba zeszyciki są niewielkich rozmiarów. Na poziomie liceum jest to zrozumiałe.

Grafika
Jeżeli chodzi o stronę graficzną rozróżnienie zastosowane powyżej zostaje zachowane – ćwiczenia Renaty Przybylskiej (uzupełnienie Szkoły pod globusem) są czarnobiałe, stale występuje ta sama czcionka, jest ona zmniejszona, powiększona, albo zapisana kursywą. Pojawiają się ramki.

Ćwiczenia Ewy Gruszczyńskiej (uzupełnienie Przeszłość to dziś) nie są aż tak kolorowe jak podręcznik to kształcenia literackiego, ale pojawiają się tam odcienie brązu i szarości, nie tylko czerń. W książce są wykresy, ramki, przy zadaniach związanych ze współczesnymi metodami komunikacji pojawiają się emotikony, poza tym mamy charakterystyczne znaczki na marginesach, kolorowe tło miejsc, gdzie autorka zamieszczała informacje rzeczowe.

Treść
W ćwiczeniach Przybylskiej treść jest związana tematycznie z podręcznikiem do literatury, np. w klasie pierwszej omawiane jest słownictwo związane z Biblią oraz tekstami, które do niej nawiązują a także językiem średniowiecza (analiza procesów fonetycznych i fleksyjnych). Język Biblii oraz tradycja dworska i rycerska są analizowane pod kątem obecności ich elementów we współczesnej frazeologii polskiej. Cześć opracowywana przez Synowiec dotyczy retoryki i związków międzysłownych i międzytekstowych.

Książka Gruszczyńskiej tematycznie jest mniej związana z podręcznikiem do literatury niż seria pierwsza, ale też pojawia się rozdział związany z epoką (omówienie cech stylów romantyzmu, pozytywizmu, Młodej Polski oraz stylizacja). Ćwiczenia obejmują takie zagadnienia jak semiotyka, systemy językowe, funkcje językowe, problemy typologii frazeologia i kultura języka (część II).

Rodzaje zadań, sposób stawiania pytań, układ
W ćwiczeniach Przybylskiej i Synowiec zadania są kolejno numerowane. Na końcu pojawia się klucz odpowiedzi. Niewielka ilość informacji teoretycznych (także na ciemniejszym tle). Zadania są tradycyjne – pojawiają się tabele, uzupełnianki, pytania do tekstów.

W ćwiczeniach Gruszczyńskiej jest indeks, wskazówki bibliograficzne, większa ilość informacji teoretycznych niż w serii Szkoła pod Globusem. Ćwiczenia są bardziej urozmaicone (oprócz tradycyjnych tabel i uzupełnianek – przetwarzanie tekstu, wykresy). Większy nacisk jest chyba jednak nałożony na funkcję podręcznikową tekstu niż ćwiczeniową.

Więcej
Sie 15, 2014

Opublikowany by | 0 Comments

Tułaczka

Tułaczka

Kiedy więc po pięćdziesięciu latach Wilk wysiadł na stacji Jercewo
i z pobliskiego pagórka spojrzał na rozciągający się przed nim „zamknięty posiołek”, odniósł wrażenie, że znalazł się w tekście Grudzińskiego, że z jego doświadczenia spoglądał na okolicę. I mimo że nigdy wcześniej tam nie był, miał poczucie, że znał tam każdy kamień, każde drzewo, że wszystko było takie samo, jak zapamiętał to Grudziński: te same baraki, z których unosiły się pionowe słupy dymów, te same światła paliły się w oknach, te same cztery sylwetki łagiernych strażnic górowały nad posiołkiem. I tylko w jednym Herling nie miał racji – Jercewo nie leży nad Morzem Białym. I o ile pisarzowi można tę „niefrasobliwość” wybaczyć, o tyle powtarzanie owej klukwy przez badaczy jego twórczości, jest niewybaczalne – twierdzić, że Jercewo leży nad Morzem Białym, to jakby mówić, że Zakopane leży nad Bałtykiem, to mniej więcej ta sama odległość – konstatuje Wilk (W s. 57).
Wykorzystując legitymację zagranicznego korespondenta, Wilk zdołał odwiedzić kilka miejsc, które zostały opisane w Innym świecie. Miał też przez chwilę
w rękach akta Grudzińskiego – więźnia numer 1872. Zgodnie z rosyjskim prawem po pięćdziesięciu latach od opuszczenia łagru teczki skazańców mogą być odtajnione, ale chyba sam Wilk do końca nie wierzył w pomyślne rozpatrzenie jego prośby. Stąd też zamiast spisywać dane od ręki, kiedy już miał przed sobą opasły tom dokumentujący pobyt Herlinga w Jercewie, pisarz dość lekkomyślnie, po pobieżnym przejrzeniu, poprosił o zrobienie kopii. Sam udał się na zwiedzanie zony, niestety po powrocie okazało się, że bez zgody naczelnika łagrów, generała Striełkowa, nie ma prawa przebywać na terenie posiołka, a tym bardziej oglądać akt więźniów, nawet odtajnionych. I choć pół roku później, już w Moskwie, umożliwiono mu sfotografowanie teczki Herlinga, to na pierwszy rzut oka widać było, że została ona ocenzurowana, pozbawiona wielu istotnych dokumentów.
Wizytę w łagrze opisał Wilk w swoim liście do Grudzińskiego i choć osobiście pisarze nigdy się nie spotkali, ich tropy przecinały się niejednokrotnie:
w Jercewie, przez telefon, w jego [Grudzińskiego – dop. M.F] dzienniku i w moim [Wilka – dop. M.F], w „Kulturze” i na łamach „Plusa – Minusa”, w naszej korespondencji… Można by powiedzieć, że od jakiegoś czasu pletliśmy wspólny tekst – w obu rozumieniach łacińskiego tekstum. Po śmierci Herlinga –konstatuje Wilk – doplatam go sam. (W s. 235 – 236).
Warto zauważyć, że nitki, z których pisarze pletli wspólny tekst, sięgają poza Jercewo i Inny świat. Sam pomysł wyprawy do łagru zrodził się w Wołogdzie, rodzinnym mieście Warłama Szałamowa, do którego Wilk przyjechał na panichidę, czyli mszę żałobną w dziesiątą rocznicę śmierci autora Opowiadań kołymskich. Wtedy właśnie przekonał się, że Jercewo nie leży nad Morzem Białym, jak w swojej książce napisał Grudziński, a zaledwie cztery stacje kolejowe za Wołogdą, na trasie wiodącej do Archangielska. Wizyta w łagrze była zatem naturalną konsekwencją tego „odkrycia geograficznego”.
Do Wołogdy natomiast Wilk przyjechał na zaproszenie Borysa Nikołajewicza Lesniaka i Niny Władimirowny Sawojewej, niejako spadkobierców Szałamowa,
a zarazem bohaterów jego prozy.
Nina Sawojewa przyjechała na Kołymę dobrowolnie w 1940 roku, po ukończeniu medycyny w Moskwie, a Borys Lesniak trafił do łagru w 1938 roku
z wyrokiem ośmiu lat więzienia. Połowę z nich przepracował w kopalni, drugą – jako felczer w centralnym szpitalu „Bielicze”, w którym głównym lekarzem była „Czarna Mama” – tak zeka nazywali Ninę Władimirownę, i tak utrwalił ją Szałamow w swoich opowiadaniach (W s. 224-225).
Kiedy Szałamow trafił na „Bielicze” był krok od śmierci, „Czarna Mama”
i Borys Nikołajewicz nie tylko pomogli mu wrócić do zdrowia, ale jeszcze przez dwa lata chronili go przed pracą na wyrobisku, zatrzymując w szpitalu w charakterze organizatora kultury. Zachowały się nawet zdjęcia, na których Warłam Tichonowicz
w białym fartuchu czyta pacjentom gazetę. Wilk miał okazję oglądać tę bogatą kolekcję pamiątek po Szałamowie zgromadzoną przez Borysa Nikołajewicza. Ten chętnie o nich opowiadał, jak również o samym Szałamowie, gdyż upatrywał w Wilku przyszłego biografa autora Opowiadań kołymskich:
Zabawne – zauważył razu pewnego Borys Lesniak – że bohaterowie opowiadań rozmawiają o swoim autorze
z przyszłym jego biografem (W s. 226).

Więcej